Trzy tygrysy Azji — oczami architekta

Potężny, dumny, silny kot o charakterystycznym umasz­czeniu jest dla krajów Dalekiego Wschodu ważnym symbolem. W Indiach, Chinach i kulturach azjatyckich to właśnie jego uznaje się za króla zwierząt. Symbolizuje władzę, siłę, wyraża tajemniczość i niezwykłą energię.

Wierzy się również, że zapewnia ochronę duchową: mówi się o tygrysie jako o zwierzęciu »niosącym światło«. Symbolika tygrysa azjatyckiego sięga jeszcze głębiej. W buddy­zmie uważany jest za symbol nauczyciela i przewodnika, a mnisi tybetańscy na zwierzę mocy wybrali właśnie prę­gowanego, olbrzymiego kota1.

Tygrys azjatycki (Panthera tigris) to największy żyjący drapieżnik lądowy z rodziny kotowatych. Wyróżnia się charakterystycznym, unikalnym dla każdego osobnika pręgowanym futrem. Te samotne, świetnie pływające koty są obecnie gatunkiem silnie zagrożonym wyginięciem. Ta smutna konstatacja szczęśliwie nie dotyczy tradycji, kultury, gospodarczej siły i ekspansywnej energii społe­czeństw trzech krajów Azji — Japonii, Korei Południowej i Chin, określanych mianem współczesnych gospodar­czych tygrysów. Ściślej rzecz biorąc, mianem „azjatyckich tygrysów” określa się cztery regiony Azji Południowo-Wschodniej — Hongkong, Singapur, Koreę Południową i Tajwan, a w każdym z tych regionów mieszkają duże populacje konsumentów, chętnych by zakupić międzynarodowe produkty i usługi… Kraje te posiadają wiele atutów ekonomicznych: rozwiniętą infrastrukturę komunikacyjną, korzystne położenie geograficzne, silną edukację i innowacyjność, wsparcie rządów i korzystne warunki do prowadzenia działalności gospodarczej. Każdy z nich ma jednak własny, unikalny język i odrębną kulturę. Od lat 80. publicystyczne miano „tygrysów” uzyskały także inne, dynamicznie rozwijające się kraje regionu, jak: Chiny, In­donezja, Malezja, Makau, Tajlandia, Wietnam i Filipiny.

Tytułowe „trzy tygrysy” to Japonia, Korea i Chiny — kolebki wielkich tysiącletnich cywilizacji, od wieków budzących zainteresowanie i podziw Europejczyków. Te sąsiadujące w regionie kraje to świat innych niż znane nam wartości, innych tradycji, zwyczajów, kultur, religii i krajobrazów. Wspólną cechą jest tu poszanowanie tradycji, połączone z wdrażaniem nowoczesnych rozwiązań w różnych dziedzinach życia. Mamy więc z jednej strony do czynienia z historyczno-kulturową spuścizną, a z drugiej — z ultranowoczesnymi technologiami i obiektami. Dla mnie, jako architekta, ciekawe było poznanie tak unikatowych obiektów historycznych i tradycyjnych krajobrazów kulturowych, jak i tych najnowszych reali­zacji — przydających urody i turystycznej atrakcyjności centrom współczesnych miast.

Japonia — kraina kwitnącej wiśni

Kwitnąca wiśnia w tokijskim Parku Ueno Fot.: Jan Kurek
Kwitnąca wiśnia w tokijskim Parku Ueno
Fot.: Jan Kurek

Pierwsze, wieczorne spotkanie z Japonią miało miejsce w Ginza — najbardziej luksusowej i prestiżowej dzielnicy Tokio. Jej nazwa pochodzi od mennicy srebra (ginza), mieszczącej się tutaj w latach 1612–1800. W 1872 r. spłonęła większość tutejszej zabudowy. A po trzęsieniu ziemi w 1923 r. odbudowa tej dzielnicy miała być przykładem nowego stylu i nowoczesności. Powstawały tu również dro­gie, markowe sklepy. Z tamtych lat zachował się m.in. budynek Wako z 1894 r., z charakterystyczną wieżą zegarową2.

W dzielnicy tej znajduje się również Kabuki-za — główny teatr Tokio, prezentujący tradycyjną formę dramatu, łączącego śpiew, taniec pantomimę i dramatyczną akcję.

Tokio, teatr Kabuki-za Fot.: Jan Kurek
Tokio, teatr Kabuki-za
Fot.: Jan Kurek

Jedną z głównych atrakcji turystycznych jest Sensō-ji — najstarsza świątynia buddyjska w Tokio, w dzielnicy Asakusa. Tu znajduje się również chram3 shintō. Główny budynek, pięciopiętrowa pagoda i brama powstały w 942 r., a ich obecny wygląd to wynik rekonstrukcji dokonanych po II wojnie światowej. Do świątyni prowadzi pasaż handlowy, który powstawał w latach 1688–1735.

Wizyta w tokijskim Parku Ueno — rozległym parku publicznym w dzielnicy Taitō — była okazją do podziwiania kwitnących wiśni (sakura), swoistego dorocznego japoń­skiego fenomenu, trwającego zaledwie od jednego do dwóch tygodni. Rośnie tu około 2200 drzew wiśni (!). Park powstał dzięki dotacji cesarskiej w 1924 r. Znajdują się tu: Muzeum Narodowe, centrum kultury, chramy shintō, świątynia Benten-dō, ogród zoologiczny i pomnik Takamo­riego Saigō4 z psem.

Kwitnąca wiśnia w tokijskim Parku Ueno Fot.: Jan Kurek
Kwitnąca wiśnia w tokijskim Parku Ueno
Fot.: Jan Kurek

Po wizycie na stoku ośnieżonego wulkanu Fudżi (Fuji-san), najwyższego szczytu Japonii (3776 metrów n.p.m.), odwiedzi­liśmy otwarty w 1920 r. chram shintō poświęcony cesarzowi Meiji (1852–1912) i jego żonie, cesarzowej Shōken (1850–1914). Budowa świątyni i otaczającego ją parku — zasadzono wówczas 100 tys. drzew — były projektem narodowym.

Następnym etapem podróży było Kioto, dawna stolica Ja­ponii, gdzie znajduje się znane od średniowiecza sanktuarium, Kiyomizu-dera, kompleks buddyjski wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, będący jednym z najważniejszych obiektów dziedzictwa kulturowego Japonii. Nieopodal znajduje się Higashiyama — historyczna dziel­nica Kioto, słynna z drewnianych domów i brukowanych malowniczych uliczek. Swoistą perełką architektoniczno-krajobrazową jest urokliwy Złoty Pawilon (Kinkaku-ji), początkowo willa, potem pagoda zbudowana w celu prze­chowywania świętych relikwii Buddy.

Kioto, Złoty Pawilon pagoda z relikwiami Buddy Fot.: Jan Kurek
Kioto, Złoty Pawilon pagoda z relikwiami Buddy
Fot.: Jan Kurek

Wieczorny przyjazd do Osaki stanowił powód, by podzi­wiać panoramę miasta z wieży Tsutenkaku w dzielnicy Shinsekai. Następnego dnia wizyta w starożytnym mieście Nara, ze świątynią Tōdai-ji, w której znajduje się Pawilon Wielkiego Buddy, będący także największą budowlą drew­nianą na świecie… Nara słynie również z ponad 1300 jeleni swobodnie spacerujących po mieście.

Nara, świątynia Tōdai-ji — największa drewniana budowla na świecie Fot.: Jan Kurek
Nara, świątynia Tōdai-ji — największa drewniana budowla na świecie
Fot.: Jan Kurek

Korea Południowa — miks tradycji i nowoczesności

Seul, Muzeum Wojny (War Memorial), nowoczesne centrum handlowe oraz wystawa w Święto Kwiatów Fot.: Jan Kurek
Seul, Muzeum Wojny (War Memorial), nowoczesne centrum handlowe oraz wystawa w Święto Kwiatów
Fot.: Jan Kurek

Korea Południowa — właściwie Republika Korei, to pań­stwo utworzone po II wojnie światowej. To kraj, w którym z 52 milionów obywateli połowa mieszka w aglome­racji Seulu; kraj, w którym tradycja zmaga się jeszcze z nowoczesnością. W architekturze koreańskiej istotną rolę odgrywa natura, a struktura budowli powinna har­monizować z otoczeniem. W dawnej koreańskiej archi­tekturze dominowały dwa nurty — jeden, inspirowany ar­chitekturą chińską, był stosowany w budowie większych obiektów, jak świątynie i pałace; drugi stosowano w budowie domów mieszkalnych. Mniejsze domy miały pod­grzewaną podłogę i dachy pokryte strzechą, bogatsze domy były większe i kryte dachówką. Tradycja domu mieszkal­nego, zwanego hanok5, sięga XVI w., a budynki z mate­riałów naturalnych (drewno, glina, kamień, papier) są harmonijnie wkomponowane w otoczenie. W strukturze domu ściśle oddzielona jest przestrzeń dla mężczyzn (sa­rangchae) i kobiet (anchae). Hanok to wykorzystanie tradycyjnego systemu ogrzewania i chłodzenia podłóg (ondol). Tradycyjny hanok, by zyskać dobrą wentylację i światło, powinien mieć za plecami górę, a przed sobą rzekę. Obec­nie wiele odrestaurowanych hanoków pełni funkcje luk­susowych pensjonatów, kawiarni czy muzeów.

Korea dom koreański Rys.: ze zbiorów Jana Kurka
Korea dom koreański
Rys.: ze zbiorów Jana Kurka

Z końcem XIX w. dotarły do Korei wpływy i inspiracje ar­chitekturą zachodnią. Było to widoczne w wielkomiejskim Seulu, który przywitał nas nowoczesną architekturą cen­trum i nocną panoramą miasta z telewizyjnej wieży wido­kowej Namsan Seoul Tower, na wzgórzu Namsan.

Seul Fot.: Jan Kurek
Seul
Fot.: Jan Kurek

Korea to współczesne śmiałe realizacje architektoniczne czołowych światowych projektantów. Z kolei walory chronionych dziś krajobrazów ukazała wyprawa do Parku Na­rodowego Sŏraksan, obejmującego ochroną rozległy obszar górski na pograniczu z Koreą Północną, typowany do zgło­szenia na listę UNESCO. W parku znajduje się świątynia Shinhŭng sa, malowniczo położona świątynia Baekdamsa (obie założone w VII w.) oraz ogromny 14-metrowy posąg Buddy. Wieczorem, zamiast architektury, miała miejsce de­gustacja „owoców morza” w Sokcho — ważnym porcie nad Morzem Japońskim.

Chiny — czerwone i złote

Pierwszy kontakt z architekturą to wizyta na fragmencie Wielkiego Muru — systemu obronnego o łącznej długości około 2400 kilometrów, uznanego w 2007 r. za jeden z sied­miu nowych cudów świata i budowanego w kluczowych dla obronności miejscach (np. na przełęczach górskich), z wykorzystaniem warunków naturalnych. Umocnienia te oznaczały od III w. p.n.e. także zajęte terytorium i odskocz­nię do wypadów oraz hodowli koni dla chińskiej kawalerii.

Chiny, fragment Wielkiego Muru Fot.: Jan Kurek
Chiny, fragment Wielkiego Muru
Fot.: Jan Kurek

W Pekinie odwiedzamy plac Tiān’ānmén6, największy (powstały w 1417 r.) publiczny plac na świecie, będący przedpolem Miasta Cesarskiego, zwanego Zakazanym Miastem. Znajduje się tu kompleks pałacowy, zbudowany w latach 1406–1420, w którym w 1925 r. utworzono dostęp­ne dla publiczności Muzeum Pałacowe. Tu, na obszarze 960 metrów x 760 metrów, wzniesiono około 800 obiektów — pałaców i mniejszych pawilonów. Główne reprezentacyjne pawilony cesarskie, podobnie jak większość budynków Za­kazanego Miasta, utrzymane są w szczęśliwych w chińskiej symbolice kolorach: czerwonym (ściany i kolumny) i żółtozłotym (dachy). Charakterystyczny odcień dachówki był za­strzeżony dla pałaców cesarskich. To symetryczne założenie, oparte na podstawowej osi północ — południe, z pomocni­czymi osiami równoległymi do głównej, wyrażało harmonię, która winna panować we wszechświecie. Cesarz, zasiadający w sali tronowej najważniejszej hali Taihedian, w centrum pałacu, położonego w centrum miasta — zajmował (w sensie kosmologicznym) miejsce w centrum świata.

Pekin, kompleks pałacowy w Zakazanym Mieście Fot.: Jan Kurek
Pekin, kompleks pałacowy w Zakazanym Mieście
Fot.: Jan Kurek

Najważniejszym dla mnie elementem tej azjatyc­kiej wyprawy było zwiedzanie Mauzoleum Pierw­szego Cesarza wraz z Terakotową Armią7, będących światową atrakcją turystyczną nieopodal miasta Xi’an, jednego z najważniejszych historycznie miast Chin. Gliniane figury żołnierzy ustawionych w bojo­wym szyku przypadkowo odkryto w 1974 r. Pierwotnie stały w przykrytych drewnianymi dachami pomiesz­czeniach o wysokości około 3 metrów. Z upływem lat dach się zawalił, a figury zasypała ziemia. Rzeźby żołnierzy mają zindywidualizowane rysy i pierwotnie pomalowane były w kolorach: jasnoczerwonym, niebieskim, różowym i złotym, jednak po odsłonięciu pod wpływem powietrza barwy te zaczęły stopniowo zanikać.

Muzeum Terakotowej Armii w Xi’an Fot.: Jan Kurek
Muzeum Terakotowej Armii w Xi’an
Fot.: Jan Kurek

W centrum Xi’an funkcjonuje do dziś dzielnica muzuł­mańska z zabytkowym Wielkim Meczetem i mury miej­skie z czasów dynastii Ming. Mieszka tu dziś około 13 mi­lionów osób…

Ostatnim punktem podróży był liczący ponad 24 milio­ny mieszkańców Szanghaj — jedno z najważniejszych centrów finansowych i gospodarczych Chin, z najwięk­szym na świecie portem kontenerowym. Szanghaj to miasto kontrastów — poza dzielnicami historycznymi z wąskimi alejkami i tradycyjnymi budynkami wyrosły tu, w dzielnicy Pudong, nowoczesne budynki, będące symbolem ekspansji biznesu. Charakterystycznymi wysokościowcami są: Jin Mao Tower (420 metrów), Shang­hai World Financial Center (492 metry) i Shanghai Tower (632 metry) — aktualnie trzeci pod względem wysokości na świecie taki obiekt. Z budynków historyczny udało się odwiedzić Świątynię Nefrytowego Buddy, zbudowa­ną w 1882 r. jako miejsce przechowywania dwóch przy­wiezionych z Birmy figur Buddy. Jedna przedstawia go w pozycji leżącej, druga — w pozycji siedzącej, obie zaś pokryte są białym nefrytem.

Michael Booth, angielski pisarz i dziennikarz, autor książ­ki „Three tigers one mountain8, w bestselerowej relacji z podróży do Azji przytacza stare chińskie przysłowie: „Dwa tygrysy nie mogą dzielić tej samej góry” i analizuje, jak głę­boka jest wzajemna wrogość między „trzema tygrysami” — Chinami, Japonią i Koreą: gdy rośnie potęga gospodarcza Chin, Japonia się militaryzuje, a Korea walczy o pogodzenie zwesternizowanego południa z komunistyczną północą. Both przypomina, że narody tych krajów nie tylko ze sobą sąsiadują, ale należą także do jednej konfucjańskiej rodziny. W sferze kulturowej także wiele ich łączy, a przyjazne stosunki mogą im przynieść wiele korzyści. Okazuje się jed­nak, że wszystko może tu być także przeszkodą, a źródłem konfliktu może stać się: przynależność terytorialna wysp, wojenna historia, kontrowersyjne pomniki, eskalacja zbro­jeń, a nawet… niewłaściwa dekoracja deseru.

Czy nie przypomina nam to naszych rodzimych, podsyca­nych przez polityków fobii? Szczęśliwie ta dwutygodniowa wizyta była dla mnie odskocznią od polskich problemów, stając się swoistą kulturowo-architektoniczną i fotogra­ficzną ucztą, choć nie podniecała mnie kulinarna specyfika kuchni trzech tygrysów.

  1. Cyt. za: https://favna.eu/tygrys-azjatycki-symbol-drapieznik-indywidualista-n-12.html ↩︎
  2. Zob.: K. Pawłowski, „Ginza — luksusowa dzielnica Tokio”, 2020 (internetowy vlog autora). ↩︎
  3. Chram — w Japonii miejsce kultu i święty obiekt rodzimej religii shintō, w odróżnieniu od świątyni buddyjskiej. ↩︎
  4. Był to jeden z najbardziej wpływowych samurajów w historii Japonii (1828–1877). ↩︎
  5. Według Państwowego Muzeum Etnograficznego Korei. ↩︎
  6. Tiān’ānmén — dosłownie: ‘Brama Niebiańskiego Spokoju’. ↩︎
  7. Terakota — jest to wypalona glina. Terakotowa Armia — zbiór ponad 8 tys. figur naturalnej wielkości (1,62 metra — 2,02 me­tra) żołnierzy i konnych rydwanów, mających pomóc cesarzowi odzyskać władzę w życiu pozagrobowym. Figury ustawione są w rowach, w szyku bojowym; są to postaci piechurów, łuczników, kuszników, generałów, urzędników, akrobatów, muzyków, tance­rzy, medyków i pracowników cywilnych. W mauzoleum znajdują się też figury zwierząt, m.in. koni pociągowych, wierzchowców, bocianów, żurawi oraz kaczek. ↩︎
  8. Tytuł wydania polskiego: „Japonia, Chiny i Korea. O ludziach skłóconych na śmierć i życie”, Wydawnictwo UJ 2021. ↩︎

Prof. dr hab. inż. arch. Jan Kurek jest emerytowanym, długoletnim pracownikiem Katedry Projektowania Architektoniczno-Budowlanego Wydziału Architektury PK, znawcą historycznej i współczesnej architektury drewnianej i wieloletnim opiekunem Studenckiego Koła Naukowego Budownictwa Ogólnego WA PK; fotografikiem i akwarelistą.

Przewijanie do góry