Wystawa fotografii Jana Zycha
Inauguracji obchodów jubileuszu 80-lecia Politechniki Krakowskiej w Teatrze im. Juliusza Słowackiego towarzyszyło otwarcie fotograficznej wystawy „Opowieść w obrazach”. Prezentuje ona życie społeczności akademickiej, uchwycone przez Jana Zycha na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Scena teatru była też miejscem bardzo interesującej rozmowy z autorem zdjęć, przeprowadzonej przez Wiktorię Duś i Bartłomieja Krystyńskiego.

Mistrz Jan, bo tak jest nazywany, nie tylko na naszej uczelni, pojawił się na Politechnice Krakowskiej w 1967 r., kiedy został studentem Wydziału Mechanicznego. Jak sam przyznaje: — Można powiedzieć, że to mój drugi, a w pewnym sensie nawet pierwszy dom. Z Politechniką byłem związany od osiemnastego roku życia. Kiedy się wyprowadziłem z domu rodzinnego, to właściwie już całe moje życie było związane z uczelnią — jako studenta i później. Wychowałem się głównie w akademikach Politechniki na ulicy Bydgoskiej.
Od 58 lat niestrudzenie uwiecznia życie Politechniki Krakowskiej, a wystawa jest autorskim wyborem kilkudziesięciu zdjęć z bogatego archiwum. Spora ich część pochodzi z okresu jego działalności w Studenckiej Agencji Fotograficznej. Jan Zych wyjaśnia: — W latach 60., 70. w ramach Rady Uczelnianej mieliśmy taką strukturę, która nazywała się Studencka Agencja Fotograficzna. Było nas, w porywach, nawet dwudziestu paru, prawie do 30 chłopaków. I fotografowaliśmy w ramach hobby. Ćwiczyliśmy warsztat w siermiężnej ciemni, w piwnicy bloku B.
Jan Zych tak wyjaśnia klucz wyboru fotografii na wystawę: — Istnieje luka czasowa w dokumentacji fotograficznej historii Politechniki dotycząca czasów mojej młodości, tych początków studenckich. I dlatego na tych fotografiach są głównie wydarzenia z końcówki lat 60. i lat 70. Chciałbym, żeby młodzi ludzie, którzy będą oglądać wystawę, wiedzieli, jak obecni seniorzy spędzali czas, gdy byli w ich wieku.
Autor nie ograniczył tematyki wystawy wyłącznie do kroniki wydarzeń uczelnianych, ale dał unikalny wgląd w życie minionych lat, w dzień powszedni i świąteczny. Na wystawie pojawiły się także zdjęcia znanych osobowości oraz z krajowych i zagranicznych wyjazdów plenerowych. To wycinek dorobku. — Wystawa na 80-lecie to dopiero początek drogi. Ja czekam na stulecie uczelni — mówi artysta.
Otwierające wystawę zdjęcie Jana Zycha, pokazuje go w koszulce z własnoręcznie wykonanym nadrukiem. — Sam sobie namalowałem koszulkę farbami akrylowymi, korzystając z szablonu, który wyciąłem z jakiejś „zachodniej” reklamy. W 1974 r. moim marzeniem było, by taki sprzęt mieć. I rzeczywiście, już dwa lata później miałem pierwszego canona — nie była to profesjonalna lustrzanka, tylko wersja bardziej amatorska. No i natychmiast się zepsuła, a pierwszy remont obiektywu pochłonął majątek — 150 dolarów, gdyż najbliższy serwis był w Amsterdamie. Aparatów marki Canon używałem do lat 90., kiedy to wymieniłem ją na firmę Nikon — mówi.
Jan Zych jest pasjonatem sztuki fotograficznej od najmłodszych lat. — Zaczęło się, gdy miałem dwanaście lat, w piątej klasie szkoły podstawowej. Zbierając wiśnie, przez wakacje zarobiłem na pierwszy aparat Druh Synchro. Musiałem zerwać ponad dwieście kilogramów owoców, żeby uzbierać pieniądze na aparat, który kosztował wtedy 150 złotych. Kupiłem też książeczkę „Jak fotografować Druhem”. I nauczyłem się, po prostu jestem samoukiem.
Pasji jest wierny do dziś, szczególnie tematyce portretowej, architektonicznej czy pejzażu. Jego prace pojawiały się w różnych wydawnictwach, m.in. fotografował dla tygodnika „Przekrój” w latach 1975–2002. Wspomina, jak jego zdjęcia trafiły na okładki: — Zacząłem współpracę z prasą studencką już pod koniec lat 60., czyli jako 19- czy 20-latek. Najpierw był magazyn studencki „Politechnik”, „Razem” i „itd”. Właśnie na okładce „itd” w 1970 r. ukazało się po raz pierwszy moje zdjęcie w kolorze — to było zdjęcie najmilszej studentki Politechniki. A współpraca z „Przekrojem” zaczęła się w 1975 r. od okładki — również najmilszej studentki Politechniki — Marty Wąsik z Wydziału Mechanicznego.

Jest fotografikiem i współtwórcą „Naszej Politechniki”, od momentu jej powstania. Pytany o te wydarzenia, mówi: — Pan profesor Kazimierz Flaga w 1997 r. postanowił, że uczelnia powinna wydawać pismo, które przedstawiałoby to, co się na uczelni dzieje. Powołał wtedy dr. inż. Ryszarda Moszumańskiego na przewodniczącego Kolegium Redakcyjnego. Miał za zadanie te pierwsze numery zorganizować, nawet załatwić na nie środki finansowe. Jako że Moszumańskiego znałem z czasów, kiedy był szefem Rady Uczelnianej, a ja byłem szefem Studenckiej Agencji Fotograficznej, trafiłem do zespołu „Naszej Politechniki”. Jestem w nim od początku.
Jest autorem i współautorem wielu wystaw fotograficznych. Na pytanie, gdzie jeszcze można zobaczyć inne jego prace, odpowiada: — Staram się co roku uczestniczyć w cyklicznych wystawach, jak: „Fotografia Górska” w Nowym Targu, w kolejnych edycjach biennale fotografii górskiej w Jeleniej Górze, w konkursie CyberFOTO w Częstochowie i w „Foto Odlot” w Rzeszowie. Biorę udział w cyklicznych wystawach Krakowskiego Klubu Fotograficznego, wystawach plenerowych Art-Eko Okręgu Świętokrzyskiego Związku Polskich Artystów Fotografików i wystawach o Ponidziu.
Jest laureatem wielu prestiżowych nagród i wyróżnień. Otrzymał m.in. tytuł Artiste FIAP i honorowego członka Krakowskiego Towarzystwa Fotograficznego, odznakę „Honoris Gratia” za zasługi dla Krakowa, a jako pierwszy fotoreporter został uhonorowany „Złotą Gruszką” — nagrodą Stowarzyszenia Dziennikarzy RP w Krakowie. Zasługi Jana Zycha uczelnia doceniła przyznaniem medalu „Zasłużony dla PK”.
W swej artystycznej pracy Jan Zych nie ogranicza się do fotografowania, tworzy także fotomontaże i grafiki komputerowe. Od 30 lat generuje intrygujące fraktale, a obecnie fascynuje go zgłębianie możliwości graficznych generatywnej sztucznej inteligencji.