UCZELNIA NASZYM DOMEM


Marcin Węglarz, współpraca Marta Stós

 

“CANTATA”... zajazd na Białorusi i Litwie

    Działający od 10 lat przy Politechnice Krakowskiej Akademicki Chór “Cantata” ma na swym koncie kilka zagranicznych występów (koncertował m.in. w Austrii, Finlandii i na Węgrzech). Tegoroczny wyjazd “Przez Białoruś i Litwę – śladami Adama Mickiewicza” przypadał między 1 i 8 sierpnia i wiódł przez tereny związane nie tylko z wieszczem, ale również z innymi wielkimi Polakami: Elizą Orzeszkową, Józefem Piłsudskim, Czesławem Miłoszem oraz rodami magnackimi i postaciami, które zapisały się w historii naszego kraju.
  
Pomysłodawczynią wycieczki była p. Marta Stós – dyrygent naszego chóru, która zaproponowała nam “wakacyjne tournée” połączone z wyjazdem turystyczno-charytatywnym organizowanym przez Stowarzyszenie Pomocy Polakom na Wschodzie “Kresy”. Ta działająca w Krakowie organizacja zajmuje się od lat zbieraniem darów dla Polaków żyjących na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej.
  
Wyruszyliśmy o godz. 8.00 rano spod krakowskiego “Domu Turysty”. Pierwszy dzień spędziliśmy w autokarze, przebywając trasę Kraków – Białystok. Następnego dnia, nie bez trudu, “sforsowaliśmy” granicę polsko-białoruską i rozpoczęliśmy właściwą część wycieczki.
    Na Białorusi odwiedziliśmy Grodno, w którym mieszkała Eliza Orzeszkowa, Nowogródek – rodzinne miasto Adama Mickiewicza, Zaosie – miejsce urodzin poety, Tuhanowicze – miejsce romantycznych spotkań wieszcza z ukochaną, a także Nieśwież i Mirrodowe dobra Radziwiłłów. Mieliśmy okazję wypoczywać nad jeziorem Świteź, położonym kilkanaście kilometrów od Nowogródka. Przez kilka godzin zażywaliśmy kąpieli słonecznych i wodnych, zauroczeni pięknem krajobrazu, lasów sosnowych porastających brzegi jeziora oraz nieskazitelnie czystej wody, pozwalającej oglądać dno jeziora z odległości kilkunastu nawet metrów od brzegu. Przez dwa dni byliśmy gośćmi w prywatnych polskich i białoruskich domach w Nowogródku. Przyjęto nas bardzo serdecznie, częstowano obficie potrawami narodowymi, mimo dającej się łatwo zauważyć niezamożności gospodarzy. Tutaj, w Nowogródku wystąpiliśmy z pierwszym koncertem w kościele św. Michała, na który przyszło kilkadziesiąt osób. Okazało się, że była to duża, jak na tutejsze realia, liczba.
  
Drugim etapem naszej wędrówki była Litwa. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Wilna, do którego dojechaliśmy 4 sierpnia wieczorem. Na kolejne dwie noce zostaliśmy zakwaterowani w polskim przedszkolu. Niedzielny poranek powitał nas słońcem, które skąpało całe miasto i stworzyło niepowtarzalną atmosferę sprzyjającą poznawaniu jego zakątków. Byliśmy zachwyceni wspaniałymi zabytkami architektury i dającym się wszędzie wyczuć duchem polskości. O godz. 12.00 śpiewaliśmy na Mszy św. w języku polskim w Kościele św. Ducha, po której odbył się koncert pieśni religijnych. Mimo napiętego programu znaleźliśmy czas na spacer w labiryncie uliczek Starego Miasta oraz na skosztowanie litewskich specjałów (cepeliny, kołduny).
  
Z Wilna wyjechaliśmy w stronę Akademii – miejscowości, w której powstała w Rosji pierwsza szkoła rolnicza (stąd nazwa). Tam mieliśmy nocować przez kolejne dni. Po drodze obejrzeliśmy piękny zamek w Trokach – położony na wyspie, odbijał się w błękitnej tafli rozpościerającego się wokół jeziora oraz zabytki Kowna, w którym Adam Mickiewicz pracował jako nauczyciel. W przedostatnim dniu odwiedziliśmy jeszcze najciekawsze miejsca na Żmudzi, m.in. sanktuarium Matki Bożej w Szydłowie, Górę Krzyży oraz Kiejdany, Rosienie i Szawle – miejscowości znane z “Potopu” Henryka Sienkiewicza. Wieczorem w kościele w Datnowie wystąpiliśmy z koncertem pieśni religijnych i patriotycznych dla członków Stowarzyszenia Polaków z okolic Kiejdan. Po jego zakończeniu zaproszono nas na wspólne ognisko, gdzie my z kolei mogliśmy wysłuchać ludowych pieśni polskich, zaprezentowanych przez zespół “Issa”. Radosna atmosfera udzieliła się wszystkim i ruszyliśmy w tany wokół skaczącego wesoło ognia.
  
Po nocnym wypoczynku wczesnym rankiem wyjechaliśmy w drogę powrotną do Polski. W ten sposób zakończył się nasz “zajazd” na Litwie i Białorusi.
  
Wszystkie miejsca, które mieliśmy okazję zobaczyć, pozostawiły w naszej pamięci niepowtarzalne wspomnienia, udokumentowane licznymi  fotografiami (www.pk.edu.pl/~cantata ). Chcielibyśmy bardzo podziękować rektorowi PK prof. Kazimierzowi Fladze oraz prorektorowi ds. dydaktyki prof. Ryszardowi Kozłowskiemu za pomoc finansową, bez której nasz wyjazd nie doszedłby do skutku.